Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Przasnyszu

Wspomnienia Pani Danuty Wiechowskiej

        ,,Jestem emerytowaną dyrektorką Poradni Wychowawczo-Zawodowej w Przasnyszu. Był rok 1973 pod koniec wakacji zostałam zaproszona na spotkanie do Wydziału Oświaty w Przasnyszu przez pana inspektora mgr Eugeniusza Nałęcza. Byłam pracownikiem tegoż wydziału, jako metodyk nauczania początkowego. O wyznaczonej godzinie, z bijącym sercem, stanęłam pod drzwiami gabinetu inspektora. Nie byłam poinformowana, w jakiej sprawie jestem wezwana. W gabinecie zastałam obu inspektorów: mgr Eugeniusza Nałęcza i mgr inż. Jana Kaczyńskiego oraz panią Janinę Królikowską. Byłam jeszcze bardziej zaskoczona i stremowana. Trwało to jednak krótko. Miny zebranych były wesołe i pomyślałam, że nic złego mnie nie spotka.

        Po krótkiej rozmowie pan inspektor mgr Nałęcz poinformował mnie, jakie ma plany wydział w stosunku do mojej osoby. Zaproponował mi, by od 1 września 1973 r. objąć stanowisko dyrektora Powiatowej Poradni Wychowawczo-Zawodowej w Przasnyszu. Po dyskusji z inspektorami, ustaleniu za i przeciw, zgodziłam się. Ówczesnym dyrektorem poradni była młoda mgr Joanna Wiecińska, która po zmianach kadrowych otrzymała etat pedagoga w poradni. Warunki pracy były bardzo trudne. Nie mieliśmy lokalu, tylko ofiarowane biurko i krzesełko. Czekało mnie ciężkie zadanie. Żeby zacząć pracę statutową należało nakreślić plan działalności, stworzyć bazę i miejsce pracy. Zupełnie nie miałam orientacji jak to zrobić.

        Pomyślałam, że nie święci garnki lepią, ale zwykli ludzie i od czego są przyjaciele. Nawiązałam kontakt z Powiatową Poradnią Wychowawczo-Zawodową w Mławie, by zorientować się jak napisać plan pracy i jaką prowadzić dokumentację, jak dokonywać zapisu przyjęć dzieci i młodzieży. Z Poradni Wychowawczo-Zawodowej w Warszawie otrzymałam różne książki i instruktaże. Gdy byłam już zorientowana jak ma wyglądać moja praca przystąpiłam do napisania jej planu. Skonsultowałam go z inspektorem mgr inż. Janem Kaczyńskim opiekunem poradni. Otrzymaliśmy jeden pokój w Wydziale Oświaty w Przasnyszu, kupiłyśmy biurko i sześć krzeseł. Bardzo się z tego cieszyłam, bo mogłam już pracować bez stresu, że przyjdzie interesant, a ja muszę szukać miejsca, żeby z nim porozmawiać. Na drzwiach zawieszono tablicę informacyjną z napisem Powiatowa Poradnia Wychowawczo-Zawodowa w Przasnyszu.

        Dyrektorzy szkół i nauczyciele, którzy przychodzili w różnych sprawach do Wydziału Oświaty dowiadywali się też o miejscu działalności poradni. Pod koniec sierpnia 1973 r. odbyła się Powiatowa Konferencja Sierpniowa w Zawadach. Uczestniczyli w niej dyrektorzy przedszkoli, szkół, metodycy przedmiotowi, władze powiatowe i związkowe oraz kuratoryjne. Była to wspaniała okazja do zapoznania zebranych z zadaniami i działalnością poradni. Solidnie się do wystąpienia przygotowałami utwierdziłam się w tym, że z tymi ludźmi będę mogła zrealizować swoje zamierzenia. Zadania nasze były skromne, ułożone nie ze względu na potrzeby, ale ze względu na możliwości. Były nas dwie: ja i pani mgr Joanna Wiecińska, która miała małe dziecko, na dodatek często chorujące.

        Nie miałyśmy stałego psychologa, a więc badania psychologiczne były bardzo ograniczone Pani psycholog mgr Małgorzata Smolińska z Powiatowej Poradni Wychowawczo-Zawodowej w Ciechanowie była zatrudniona na pół etatu i przyjeżdżała w poniedziałki, aby badać dzieci i młodzież. Dla potrzeb poradni Inspektor zatrudnił sekretarkę panią Jadwigę Popławską, osobę młodą i bardzo chętną do pracy. Wszelkie księgi prowadziła poprawnie i na czas. Zakupiłyśmy maszynę do pisania i szafę biurową. Działalność poradni stawała się z dnia na dzień coraz lepsza. Wyszłyśmy z pracą w teren. Poradnictwo zawodowe dla młodzieży, zapoczątkowane przez pana Michała Langiewicza, miało już pewien dorobek i było w dalszym ciągu rozwijane. Spotkania młodzieży klas VII i VIII, ich rodziców i opiekunów oraz wychowawców odbywały się w szkołach po lekcjach. Młodzież i rodzice chętnie uczestniczyli w takich zajęciach.

        W przypadku braku decyzji, co do podjęcia dalszej nauki konsultowano się indywidualnie z pedagogiem lub dyrektorem poradni. Były to spotkania przyjemne i pożyteczne, ale trudne do realizacji z powodu braku środków lokomocji. Rozmowy kończyły się zazwyczaj późno i były trudności z odjazdem. Dyrektorzy szkół starali się rozwiązać problem i zapewnić jakiś pojazd, często mieliśmy do dyspozycji furmankę. Potem, gdy powstały szkoły gminne, praca ta stała się znacznie łatwiejsza, bo spotkania odbywały się w szkołach zbiorczych i organizowano je we wcześniejszych godzinach.

        Ważną sprawą w naszej działalności było świadczenie pomocy psychologiczno-pedagogicznej sześciolatkom. Poradnia stała się konsultantem w sprawach dojrzałości szkolnej. Badano tylko dzieci zgłoszone przez lekarzy.

        W 1974 roku, na własną prośbę odeszła z Poradni Pani mgr Joanna Wiecińska. Znów poszukiwałam pedagoga i psychologa, którzy zatrudnieni byliby na stałe. Na szczęście na pedagoga nie musiałam długo czekać. Zgłosiła się do pracy Pani Maria Muszyńska, specjalistka od pedagogiki specjalnej i resocjalizacji. W 1975 r., na skutek reorganizacji administracji, nastąpiły zmiany w oświacie. Od tego momentu przeszliśmy pod nadzór Wojewódzkiej Poradni Wychowawczo- Zawodowej w Ostrołęce. Zmniejszył się też teren naszej działalności. Odeszły gminy: Czernice Borowe i Dzierzgowo. Pozostały gminy: Przasnysz, Baranowo, Chorzele, Zaręby, Krzynowłoga Mała, Jednorożec. Poradnia zmieniała nazwę na: Miejska Poradnia Wychowawczo-Zawodowa w Przasnyszu. Nasza Poradnia została przeniesiona do jednego pokoiku w Szkole Podstawowej nr 2 w Przasnyszu. W tym czasie na etat psychologa została zatrudniona pani mgr Apolinara Szczecińska.

        W 1976 r., warunki lokalowe znacznie się poprawiły, ponieważ otrzymaliśmy lokal w Ratuszu Miejskim na parterze, gdzie były już „gabinety” oraz wydzielono miejsce na sekretariat, który prowadziły panie: Jadwiga Popławska, Halina Nałęcz, Joanna Śmigielska i Bożena Kawiecka - Zatońska. Gabinet logopedyczny, w pierwszym okresie, prowadziła gościnnie pani Romualda Grzybowska nauczycielka przedszkola. Trzy lata później na etacie logopedy została zatrudniona pani Urszula Kornalewska. Do dzieci opóźnionych w rozwoju ma wybitne podejście pedagogiczne. Zaczęło w poradni przybywać mebli, zakupiono sprzęt radiomagnetofonowy, fachowe książki, pomoce naukowe do ćwiczeń logopedycznych, reedukacyjnych dla dzieci dyslektycznych i dysgraficznych, zabawki edukacyjne.

        W poczynaniach tych nie byłyśmy same. Miałyśmy wsparcie w inspektorze mgr inż. Janie Kaczyńskim, w dyrektorach szkół i przedszkoli, wizytatorach, metodykach, nauczycielach i pracownikach Wojewódzkiej Poradni Wychowawczo-Zawodowej w Ostrołęce. Współpracę grona pedagogicznego Poradni oceniam bardzo dobrze. Nie było zawiści i nieporozumień. Mogę śmiało powiedzieć, że bardzo się lubiłyśmy i szanowałyśmy. Cieszył nas sukces życiowy każdej z koleżanek. Uzyskanie przeze mnie dyplomu magistra w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Olsztynie i tytuł magistra przez Marię Muszyńską było sukcesem całego grona. Pracownicy zmieniali się często, szczególnie psycholodzy. Po odejściu mgr Apolinary Szczecińskiej przybyła do naszego grona mgr Janina Jarmułowicz z Ostrołęki. Gdy wyjechała za granicę została na jej miejsce zatrudniona pani mgr Aniela Walków (obecnie Gauze).

        Pedagog Maria Muszyńska w 1982 roku zmieniła stan cywilny i opuściła naszą poradnię, a jej stanowisko zajęła pani Celina Śmigielska, a potem pani Romualda Lendzion, która po moim odejściu na emeryturę przejęła obowiązki dyrektorskie.”

Danuta Wiechowska Luty 2000 rok